niedziela, 30 września 2018

nasty woman

Dość często zdarza mi się bagatelizować ostrzeżenia ,s.o.s.y wysyłane z  mózgu i jak gdyby nigdy nic ,jakby żyło się tylko raz ,słuchałam sobie głosu serca .Średnio na tym czasami wychodzę ,dlatego musiałam nauczyć się szybkiej improwizacji .I tak właśnie ,jeszcze dwa ,trzy lata temu rozum mówił mi ,żebym w to nie szła ,że zna mnie tak dobrze i wie z czym to się je i-żebym-tylko-w-to-nie-szła ! Ale wiecie ,to było dwa ,trzy lata temu ...także ...poszłam w to .Po moim ostatnim piercingu doszłam do wniosku ,że muszę sobie poszukać nowej rozrywki .I już wtedy wiedziałam ,że mój pierwszy tatuaż będzie w miarę poważny.W górnej granicy mojej powagi ,czyli mniej więcej na tym samym poziomie co odpowiedzialność za wymyślanie obiadów ,dbanie o to ,by mundurki wyschły do poniedziałku ,bo czasami prane są w niedzielę ,oraz ,żeby nie zabrakło w domu papieru toaletowego .Innymi słowy ,naprawdę zależało mi na tym ,żeby wtopić się w tłum i żeby w nowej pracy nie wzięli mnie już na starcie za totalnego świra .Tak więc padło na chrząszcza i pszczołę .Plan był taki ,że drugi tatuaż koniecznie ma być ekspresją mojego stanu umysłu .

knit or die 



Ponieważ jestem nałogowcem i nie zamierzam się z tego leczyć .Już nie pamiętam ile miałam lat kiedy nauczyłam się robić na drutach ,ale pamiętam ,że miałam takie marzenie ...nie przestawać .Na serio tak było :) .W liceum kiedy ktoś słyszał ,że lubię robić na drutach myślał ,że żartuję ,więc przestałam o tym wspominać .Zresztą to były czasy w których na drutach robiły tylko babcie ,a ja przecież byłam punkówą z irokezem i kolczykami we wszystkich możliwych miejscach które tylko mogłam sobie sama przekłuć  .Świat jeszcze tego nie ogarniał ,o Gorlicach nie wspominając ...

stay nasty 




Podobnież jestem nasty as fuck .Cóż...sorry not sorry .Nie bawią mnie i nie mam zamiaru udawać ,że mnie bawią seksistowskie żarty sprzed 50-ciu lat ,ani kabarety .Nie przepraszam za jawne mówienie ,że nie chcę mieć już więcej dzieci ,i nie rozumiem dlaczego wciąż ! spotyka się to z reakcją oburzenia .Osobiście ,podziwiam kobiety za decydowanie się na dziecko i rodzenie .Nie przepraszam ,że wczoraj cały dzień nie było mnie w domu ,i nie będzie mnie cały przyszły tydzień .Że od kiedy poszłam na etat coraz częściej sięgamy po gotowe obiady .Nie przepraszam ,że czasami nie chce mi się dawać więcej .Od liceum marzyłam o tej wolności ,możliwości decydowania za siebie .Różnie z tym bywało i bywa do tej pory .Parę razy pakowałam plecak i zmieniałam miejsce zamieszkania ,razem z dzieckiem uczyłam się angielskiego ,pokory i życia .Dzisiaj chcę zarażać uśmiechem ,pewnością siebie i poczuciem własnej wartości .I to właśnie jest takie cholernie nasty .



niedziela, 23 września 2018

gospodarność to moje drugie imię


Legenda głosi ,że każdy z nas ma jakiś talent .Dodatkowo ,mamy zaledwie 6-7 pierwszych lat życia aby ten talent w sobie odnaleźć .Także ten ... już jako mała dziewczynka potrafiłam ,z pudełka po soku i kawałka sznurka spełnić swoje marzenie i wyczarować psa na smyczy ,więc nie powinno dziwić ,że w dorosłym życiu zamieniam śmieci w rzeczy . Ponieważ byłam bardzo cichym ,nieśmiałym i odrobinę flegmatycznym dzieckiem , nie szło mi wtapianie się i podążanie za tłumem .Co za tym idzie ,od dziecka byłam skazana na outsiderstwo i budowanie własnej strefy komfortu .
Nieco później ,w liceum ,szyłam już sobie torby ,plecaki ,robiłam swetry na drutach ,kupowałam ciuchy w lumpeksach ,a następnie przerabiałam je .Coś odprułam ,coś przyszyłam ,załatałam .Nikt w szkole nie miał takiego stylu jak ja .Ba ! nawet w całych Gorlicach .Nie wydaje mi się nawet żeby ktokolwiek chciał podążać moim śladem ,ale nie przeszkadzało mi to .
Podobno zawsze miałam jakieś zaskórniaki ,a mimo tego ubierałam się na szmatach .Pieniądze wolałam wydać na książki ,włóczkę albo farby .To już wtedy nie mogło wróżyć innej przyszłości .

 Nie jestem konsumentem mieszczącym się w standardzie ...

Prawdopodobnie dlatego ,że jestem eko frikiem ,lumpeksiarą do granic fanatyzmu oraz posiadam mentalność żyda ,co popycha mnie do kreatywności niemal równej inżynierii .Chodzenie po antykwariatach ,targach ,charity shopach ,carbootach i targowanie się o cenę to dla mnie rozrywka lepsza od samego Bingo .Poniekąd moje życie ,wygląd i wystrój domu zależy od tego co tam znajdę . Kiedy wprowadzaliśmy się do pustego domu ,na urządzenie salonu została nam tylko stówa .Kupiliśmy ,wówczas niechętnie ,używane lecz solidne ,drewniane meble ,które mamy do dziś .Od czasu do czasu zmieniają tylko kolor .
Kupowanie w ,,normalnych " sklepach ,gdzie wszystko wygląda dla mnie tak samo ,wydaje mi się bardzo często przewartosciowane ,strasznie nudne ,narcystyczne ,materialistyczne i marnotrawne ! Na świecie aktualnie jest tyle śmieci ,że wolę korzystać z tego co już jest ,a hajsu nawet nie chcę liczyć ,bo on nigdy się nie zgadza .

większość rzeczy ze zdjęć pochodzi z drugiej ręki ,a niektóre nawet zostały zrobione przez mię ,bo taki mój talent .









niedziela, 12 sierpnia 2018

lato 2018



Chciałabym pisać ,ale czasu nie mam .Bo upały ,bo wyjazdy ,bo z kotem porozmawiać i paznokcie pomalować ... zarobiona jestem .Z roku na rok jednak ogarniamy życie coraz lepiej i już dwa tygodnie temu kupiliśmy dzieciom buty do szkoły .Jeszcze tylko jakaś mało istotne skarpety ,spodnie ,bluzy .I my oczywiście mamy czas ,bo kto by się przejmował mundurkami przed urlopem ? A urlop tuż tuż.

Jak wygląda podróż z dziećmi to już naprawdę nie wybielajmy się ,nie oszukujmy ...raczej prędzej niż później tablety ratują wszystkim życie ,a przynajmniej łagodzą wkurw ,zanim zdążymy wyjechać z miasta .I oczywiście ,byleby tylko nie usłyszeć tych nad wyraz niepokojących słów w podróży ,, niedobrze mi " lub bardziej konkretne ,, będę rzygać ". Tak ,tak ,zawsze jesteśmy przygotowani na każdą sytuację ...z wyjątkiem tego jednego ,jedynego razu ,bo już dawno żadne dziecko nie rzygało więc stary użył TEN woreczek na śmietniczek ,albo właśnie woreczek jest ,ale w plecaku w bagażniku ,a my jedziemy autostradą ...W każdym bądź razie ,nabyliśmy nowe auto i jesteśmy jeszcze na etapie ochów i achów i wycierania butów przed wejściem doń , o rzyganiu weń nikt nie ma nawet odwagi myśleć .
W życiu mamy kilka złotych zasad których ,nie wiedzieć czemu ,zawsze się trzymamy . Jedną z nich jest - w podróży samolotem czytamy gazety tudzież książki .Wzięło nam się to zanim jeszcze w domu pojawiły się dzieci i tablety ,a już wtedy lataliśmy i trzeba było zabić tą niekończącą się nudę .Ponad to wyglądamy na intelygentów .Na ten lot ,w ogóle na ten urlop ,przeznaczyłam sobie czas na naukę testów na prawo jazdy .Zrozumiałe ,że nie przeczytałam kodeksu drogowego , bo i po co , ale też nie przeszkadza mi to w niczym .Co prawda nie bardzo rozumiem te pytania związane z ABS ,On mi to tłumaczy po polsku ,ja muszę odpowiedzieć po angielsku ,każda odpowiedź wydaje się kosmosem ...więc po prostu zgaduję .Każdy orze jak może .A jeszcze tylko napomknę ,że mam taki kozacki plan ,zdać zarówno teorię jak i praktykę za pierwszym razem .Dobre nie ? Także ten ...liczę ,że wykuję na blaszkę i po prostu będę miała szczęście ,co tu dużo pisać .

Plan jeszcze mamy taki ,że jeżeli nie roztopimy się w pierwszym dniu pobytu w Polsce to będziemy jeść pierogi codziennie na śniadanie i może nawet na kolację i odwiedzimy wszystkie restauracje /bary wege we Wrocławiu i krasnale obfotografujemy ,do Wagonu na piwo już raczej nie pójdziemy ,bo status materialny jakby minimalnie lepszy i przede wszystkim standardy higieny wraz z przyjściem dzieci na świat poszły nieco w górę .I może nawet uda nam się wcisnąć babci wnuki , zapewniając ,że to przeca som anioły . A później to już tylko 400 km Lajkonikiem i Połciem do Gorlic .Żyć nie umierać !....Hiszpania , Włochy , Brazylia ? ...ej weź
, my lecimy do Polski nażreć się pierogów .


niedziela, 10 czerwca 2018

siwe jest piękne !

,, Siwienie włosów jest jednym z najmniej przyjemnych oznak upływu czasu. "

W przeciągu mojego życia na mojej głowie naprawdę wiele się działo .Były włosy krótkie i długie ,kręcone i proste ,irokezy i golenie po całości ...i od liceum zawsze były farbowane .Najpierw z wyboru ,a później ...z konieczności ?
Siwieć zaczęłam ponad osiem lat temu i nie było to spowodowane genami ,a raczej zdecydowanie , ot depresją .
Półtora roku temu przestałam TO robić ,z całkowitą nieświadomością tego jak bardzo jestem siwa .A jestem i to bardzo .Zazwyczaj kobiety nie obnoszą się z tym tak jawnie ,traktując siwe włosy ,w młodym przecież jeszcze wieku ,wyłącznie jako problem .Spotykam się z tak zszokowanymi reakcjami społeczeństwa ,że wcześniej wprawiały mnie w zażenowanie .Twierdzenie ,że jestem przecież za młoda na siwe włosy z początku powodowało zgrzyt w moim umyśle i ogromną dezorientację .Siwa znaczy stara ,a ja jestem przecież świeżo po trzydziestce .
Przekonałam się wtedy ,po raz kolejny ,na własnej skórze ,jak cholernie ciężko jest być sobą /lub jak ciężko (nadal )w XXI wieku być kobietą .

 ,, Siwe włosy nie oznaczają pożegnania z młodością! Poznaj sprawdzone sposoby, aby skutecznie zamaskować siwiznę na głowie i wyglądać młodo przez długi czas. "

Bezustannie żyjemy pod presją reklam ,które mówią nam jak mamy wyglądać .Dlaczego mężczyźni mając siwe włosy ,wyglądają dojrzalej i nikogo to nie odpycha ,w momencie kiedy kobiety mają być tylko ładne i wyglądać młodo ,lub młodziej ,kiedy młode już nie są ?

Od półtora roku nie farbuję włosów ,które są  siwe i piękne ! Na przekór obsesyjnej doskonałości symetrii wyglądu pokazuję ,że akceptacja siebie to jedyny i najprawdziwszy sekret piękna .

Ponadto istnieją zalety ( tak .Zalety ! ) siwizny :
- od kiedy przestałam farbować włosy NIKT nie chce ode mnie dowodu osobistego ,gdy kupuję alkohol ( w Anglii nie sprzedaje się alkoholu na ,, gołym okiem widać... " ) .Jedyne o co zostałam zapytana to to ,czy mam swoją reklamówkę .
- oszczędzam czas ,bo przecież nie pieniądze
- ludzie nie wiedzą czy jestem już stara i tak młodo wyglądam ,czy może jestem młoda i wtf !!! siwa ,ale chyba to pierwsze ,bo przestali dziwić się ,że mam już takie duże dzieci ,w związku z czym odeszła mi ochota na wyrycie sobie na środku czoła informacji ,o tym jak młodo zostałam mamą !